29 lipca
Brytyjski sąd uznał popularny programator R4 oraz jego klony, pozwalające uruchamiać na nieprzerobionej konsoli gry ściągnięte z Sieci (w postaci tzw. romów) za nielegalny i nakazał wycofanie go ze sprzedaży na Wyspach.
Spowodowało to wielką radość Nintendo liczącego, że podobne prawo wprowadzone zostanie w kolejnych istotnych krajach europejskich. Z danych koncernu wynika bowiem, że od 2009 roku w Wielkiej Brytanii posiadacze tej konsoli zakupili co najmniej 100 tysięcy programatorów, narażając na wielkie straty nie tylko japońską firmę, ale również wszystkich producentów gier współpracujących z nią.
Co prawda obrońcy argumentowali, że programatory R4 wykorzystywane były głównie do odpalania na Nintendo DS domowych aplikacji, tworzonych przez niezależnych deweloperów-amatorów, ale te zapewnienia nijak nie trafiały do producentów.
Sąd jednoznacznie stwierdził, że urządzenia tego typu zanim pozwolą uruchomić cokolwiek na przenośnej konsoli firmy Nintendo, najpierw unieszkodliwiają jej system bezpieczeństwa.
Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy programatory R4 i ich różnorakie klony, zostały zakazane już w Stanach Zjednoczonych, Australii, Japonii, Hong Kongu, Włoszech oraz Korei Południowej.
Teraz nadszedł czas na Francję, Niemcy czy Skandynawię.
Źródło: www.gry-online.pl








